30. To be, or not to be.

Reader’s review skończone. Wymęczyłam jakoś tego „Hamleta” i „The Garden Party” i liczę, że profesor S będzie liczył znaki ze spacjami, bo bez spacji to z pewnością nie jest praca na 2 tys znaków.

To be, or not to be.

W ciągu ostatnich kilku dni moja szafa się powiększyła o dwie pary spodni. Inaczej… W mojej szafie znalazłam jedną parę spodni, która po przymierzeniu okazała się idealnie pasować, oraz powiększyła się o jedne czerwone spodnie. Poza tym, zagarnęłam też ponczo od mamy, bo jest diabelnie ciepłe, cieplejsze nawet niż moja kochana niebieska bluza, więc cały czas w nim siedzę jak mi zimno. W ogóle, upatrzyłam sobie w Deichmannie klasyczne trampki w przystępnej cenie idealne do moich nowych spodni. Teraz tylko czekać na stypendium…

Święta idą, a właściwie już się zaczęły. Nie czuć wielkanocnej atmosfery, co się zresztą dziwić skoro za oknem więcej białego niż Jared Leto potrzebował do uformowania Ukrainy w Lord Of War. Mamusia zrobiła sernik, ja zabiorę się za chwilę za świąteczne babeczki i po prostu yummy yummy in my tummy.

Reklamy

2 thoughts on “30. To be, or not to be.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s