48. It’s not an „S”, on my world it means hope.

You will give the people an ideal to strive towards. They will race behind you, they will stumble, they will fall. But in time, they will join you in the sun. In time, you will help them accomplish wonders.

Sezon remontów jest czy jak? Wszyscy na około zmieniają coś w swoich domach, życiach, a nawet portale internetowe przeżywają lifting. Chociaż może to ja tak dawno nie zaglądałam na wordpressa czy tumblra? Anyway… Zakończyłam I rok studiów w pewnym sensie. W najgorszym przypadku czekają mnie 3 poprawki we wrześniu i to przez to, że wcześniej wykładowcom nie chce się wpaść na uczelnię.  W następnym roku akademickim muszę zmienić nieco nastawienie i się przyłożyć. Taaak, zawsze tak mówię. Póki co, mam zamiar cieszyć się wakacjami i wykorzystać je najlepiej jak się da. Tyle książek do nadrobienia, tyle do napisania…

Wracając do remontów, u mnie też takowy był. Tutaj na blogu postanowiłam zmienić tło, a moje konto na twitterze jest całkowicie odmienione. Ściany w pokoju są w kolorze jesieni paprykowej i lata śliwkowego, tylko brakuje na nich plakatów nadających mu charakter. Nadal głowię się gdzie umieścić plakat Man Of Steel, gdzie plakat-pamiątkę z Łodzi, gdzie antyramę wspomnień z Coke, a gdzie Johnny’ego Depp’a. Być może nawet Alu spod mojej łapki zawiśnie gdzieś.

Moje serce, mimo pasji stanowiło pustą przestrzeń, a pomiędzy otwartymi drzwiami, które prowadziły do jego wnętrza, hulał zimny wiatr.  – [x]

Tak się złożyło, że pomiędzy egzaminami obejrzałam Man Of Steel, tak bardzo przeze mnie wyczekiwany. Jeśli bym powiedziała, że jestem w nim zakochana – skłamałabym, jednak zawieść się również nie zawiodłam. Podobało mi się skupienie na samej postaci Kal-El’a, na jego pochodzeniu i tym, jak bardzo czuł się zagubiony na Ziemi. Efekty specjalne też były niczego sobie. Kreacje aktorskie zasłużyły na uznanie, zwłaszcza Russell Crowe do którego się jeszcze bardziej przekonałam po tym filmie. Henry Cavill był wisienką na tym deserze lodowym (och, moja słodka słabości), a w tym stroju Supermana prezentował się bardzo dobrze. Myślę, że nauczenie Człowieka ze stali nosić bieliznę tam gdzie jej miejsce – pod ubraniem, to doskonała decyzja. Żeby moja opinia nie zrobiła się nieskazitelna, muszę przyznać się do czegoś co mi nie przypasowało zbytnio. Przez część filmu miałam poczucie lekkiego bajzlu przez te wszystkie wspomnienia z młodości Clarka. Nie wiem, może to tylko moje spaczenie, ale dla mnie trochę tym mieszali w tym filmie i osobiście, byłabym bardziej zadowolona, gdyby tych wspominek było mniej, lub gdyby były bardziej skupione w jednym czasie.

Reklamy

One thought on “48. It’s not an „S”, on my world it means hope.

  1. Man of Steel wciąż czeka na obejrzenie, ostatnio zmęczenie nie daje mi odpowiednio zabrać się za filmy. Co do remontów to u mnie podobnie, niech to się skończy bo może i efekty będą ale hałas rozsadza mi głowę. Buziaki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s